piątek, 25 stycznia 2013

jakiego języka się uczyć? II - chiński

2. chiński (mandaryński)

użytkownicy ogółem ~ 1,3 - 1,4 miliarda
w tym jako język ojczysty ~ 935 milionów

Kto chociaż przelotnie śledzi informacje ze świata, ten wie, jaką rolę zaczynają odgrywać na świecie Chiny. Powoli pryska mit kojarzący ten kraj z milionami tanich robotników i podróbkami. Zaczynamy im zazdrościć szybkich pociągów i wielkich rezerw walutowych. Chińczycy kupują w Polsce kopalnie, fabryki, otwierają banki, a nawet biuro swojej telewizji.

Coraz więcej osób jest wiec zainteresowanych nauką tego, nadal dla nas egzotycznego, języka. Czy jest to dobry pomysł? Na pewno tak, ale głównie dla ludzi z konkretnym wykształceniem technicznym bądź ekonomicznym. Osoby takie poprzez zdobycie umiejętności porozumiewania się po chińsku mogą nawet podwoić swoje dochody, jeśli ich firmy zaangażowane są w kontakty z Chinami. Coraz więcej rodziców zapisuje także swoje dzieci na zajęcia z chińskiego. Coraz częściej o nauce tego azjatyckiego języka przebąkują także media.

Ale o co chodzi z tym mandaryńskim? Czym różni się on od chińskiego? Czemu stosuje się dwie nazwy? Otóż Chiny to kraj bardzo zróżnicowany językowo. W zasadzie na skale bardziej porównywalną z kontynentem - Europą, niż z poszczególnymi państwami. Języki chińskie dzielą się na "dialekty", będące faktycznie osobnymi językami. Kantoński i mandaryński różnią się między sobą bardziej niż włoski i francuski, czy też niemiecki i islandzki. Sprawdza się stare powiedzenie lingwistów mówiące że język to dialekt z armią i flotą. "Dialekty", których według różnych klasyfikacji jest od 7 do 10, to języki ojczyste, którymi Chińczycy posługują się w domu, w rozmowach z krewnymi i znajomymi. Język mandaryński to z kolei najbardziej rozpowszechniony dialekt, wywodzący się z Pekinu, który w różnych swoich odmianach jest językiem rodzimym dla większości mieszkańców Państwa Środka. Jest także używany w szkolnictwie, mediach, internecie. Najsilniejszą pozycję z pozostałych dialektów ma kantoński, jako że jest używany w Hongkongu. 

Mapa językowa Chin. Zielony - mandaryński,;inne kolory - "dialekty"; jasny żółty - języki niechińskie (np. tybetański)


Jeśli więc będziemy chcieli uczyć się chińskiego w Polsce, będzie to mandaryński. Dogadamy się w nim bez problemu w dużych miastach, szczególnie na północy Chin, z ludźmi raczej młodymi. Im nasz rozmówca będzie starszy, z im mniejszego i położonego dalej na południe miasta będzie pochodził, tym większe prawdopodobieństwo że jego mandaryński może być trudny do zrozumienia i obciążony ciężkim akcentem, jako że nie jest to jego język rodzimy, tylko drugi. Na szczęście, niewiele jest w Państwie Środka ludzi nie mówiących po mandaryńsku. 

Poza "dialektami" używane są w Chinach oczywiście też języki mniejszości narodowych, takie jak tybetański, zhuang, ujgurski albo mongolski. Inskrypcje we wszystkich z nich (każde w innym piśmie) znajdziemy na chińskich banknotach, takich jak ten pod spodem.

Rewers banknotu 1-yuanowego z napisem po chińsku, mongolsku, tybetańsku, ujgursku oraz w zhuang.
Po chińsku mówi także wielka diaspora rozrzucona po całym świecie, szczególnie na Tajwanie, w Singapurze, Malezji i Tajlandii. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz