Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język miesiąca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język miesiąca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2014

rowasz - starożytne pismo Węgrów



Zdarzyło wam się może w dzieciństwie szyfrować wiadomości? O szyfrach na pewno wiedzą coś Ci, którzy byli harcerzami, i takie nazwy jak gaderypoluki czy czekoladka nie są im obce. Osobiście zazdroszczę trochę węgierskim skautom: oni jako szyfru używają swojego starożytnego pisma.

Litery rowaszu


Mowa o rowaszu, czyli alfabecie złożonym z ponad 40 znaków, podobnym na pierwszy rzut oka do runów. Było to tradycyjne pismo Węgrów przed ich przybyciem do Europy Środkowej. Zapożyczyli je oni od Turków na stepie azjatyckim, prawdopodobnie na terenach obecnego Kazachstanu. Było to w czasach, gdy oba te ludy były jeszcze pasterskimi nomadami. 

Książka dla dzieci wydrukowana w rowaszu

Gdy Węgrzy osiedlili się nad Dunajem i przyjęli chrześcijaństwo, znajomość rowaszu powoli zanikała, w miarę rozprzestrzeniania się alfabetu łacińskiego. Był jednak w powszechnym użyciu aż do XIX wieku wśród Szeklerów, czyli Węgrów zamieszkujących rumuński Siedmiogród. Współcześnie Węgrzy traktują rowasz jako część swojego dziedzictwa kulturowego, które odróżnia ich od otaczających ich Słowian i Niemców. 


sobota, 1 lutego 2014

miesiąc węgierski!

Nadszedł koniec miesiąca japońskiego. Po prawie pół roku.



Teraz znów mam więcej czasu i energii, więc mam nadzieję, że wrócę tu na dobre! I miesiąc węgierski będzie trwał dokładnie miesiąc! Ani dnia, ani 4 miesięcy dłużej!




Bo to właśnie węgierski będzie językiem, na którym skupię się w tym miesiącu. Język naszych bratanków, przez wiele stuleci sąsiadów, będący chyba jednym z trudniejszych języków europejskich. Więcej wkrótce! Stej tjund!


Kilka faktów o języku Madziarów na początek:

  • niegdyś zapisywany za pomocą tajemniczego pisma, przejętego od ludów tureckich jeszcze przed przybyciem Madziarów do Europy Środkowej;
  • posługuje się nim ok. 13 milionów ludzi, oczywiście większość z nich mieszka na Węgrzech, ale także w państwach ościennych: szczególnie w Rumunii, Słowacji, Austrii i Serbii;
  • najbliższymi kuzynami węgierskiego są chantyjski i mansyjski, które nadal używane są na Uralu, czyli tam, skąd przybyli przodkowie Węgrów. Inne spokrewnione języki w Europie to fiński i estoński;
  • jest jednym z 4 języków oficjalnych UE nie należącym do rodziny indoeuropejskiej. Węgierski jest jednym z języków ugrofińskich, a szerzej - uralskich;
  • węgierski jest językiem aglutynacyjnym, w którym występuje harmonia wokaliczna. O obydwu tych zjawiskach pisałem wczoraj w tekście o mongolskim (języki te dzielą obie cechy), i na pewno napiszę o nich jeszcze w tym miesiącu;
  • jest językiem oficjalnym na Węgrzech, Wojwodinie (Serbia) i w Burgenlandzie (Austria).


wtorek, 8 października 2013

Dlaczego japoński jest taki trudny?


Mimo że miesiąc japońskiego w zasadzie już minął, to jako że nie pisałem we wrześniu zbyt wiele, pozwoliłem sobie przedłużyć panowanie na moim blogu języka z kraju kwitnącej wiśni o kolejny miesiąc.

O każdym z języków miesiąca będę pisał także pod kątem tego, jakie problemy sprawia tym, którzy chcą się go nauczyć. Każdy język ma jakieś trudniejsze i łatwiejsze punkty. Dzisiaj o tych trudniejszych stronach japońskiego.

L Pismo. Dwa sylabariusze i niezliczone Kanji, kolejność pisania kresek, łatwe do pomylenia elementy znaków, i przede wszystkim wielość odczytań większości kanji. Dla wielu pismo to bariera nie do pokonania przy nauce języków azjatyckich.

L Pragmatyka. Mówiąc po japońsku używamy zupełnie innych struktur gramatycznych w zależności od tego, czy naszego rozmówcę już dobrze znamy, czy jest to osoba nam obca. Istnieje wiele sposobów na powiedzenie "ja" i "ty", w zależności od naszej płci, pozycji społecznej, hierarchii w miejscu nauki czy pracy. Przyzwyczajenie się do tych różnic wymaga długiej praktyki w rozmowach z Japończykami.

L Gramatyka. Japoński to język aglutynacyjny, czyli gramatyka jest bardzo rozbudowana, ale zupełnie inna od naszej, fleksyjnej. Polega na sklejaniu ze sobą różnych końcówek i przedrostków, z których każde ma tylko jedno znaczenie. Często powstają przez to słowa i zdania niemiłosiernie długie, w których należy dodatkowo zachować kolejność poszczególnych afiksów.

L Mała ilość sylab. Japończycy mają bardzo ubogi zestaw sylab z których mogą tworzyć słowa, jest ich tylko nieco ponad sto (dla porównania w angielskim ponad 8 tysięcy). Przez to słowa są bardzo podobne, co sprawia wielką trudność, szczególnie przy nauce czasowników. Są one do siebie bardzo podobne i często różnią się tylko jedną głoską. 

L Liczby. W językach azjatyckich obowiązuje system dziesiętny, podobnie jak w naszych. Jest on jednak bardziej konsekwentny: po tysiącu kolejną jednostką jest nie milion, a 10 tysięcy. Przy podawaniu wszystkich liczb powyżej tej wartości Europejczyk musi więc przeliczać je w głowie, przesuwając jedno zero. Jest to szczególnie uciążliwe w tłumaczeniach biznesowych - a przecież na takie właśnie jest największe zapotrzebowanie.

Dla mnie osobiście japoński jest zdecydowanie najtrudniejszym językiem, jakiego się uczyłem. Ale żeby nie było tak posępnie, w następnym artykule napiszę o jego łatwych stronach :)


sobota, 28 września 2013

najstarsza powieść świata


To właśnie w języku japońskim powstała najstarsza powieść na świecie. Jest to Opowieść o Księciu Promienistym (Genji Monogatari). Napisała ją kobieta - Shikubu Murasaki (nie mylić z Murakami). Dzieło datuje się na XI wiek, często nawet dokładnie na 1008 rok Swoją drogą ciekawe, jak już wtedy kultura japońska wyprzedzała polską. Ówcześni Polacy, a może raczej Polanie, chyba nie myśleli o czytaniu powieści. Ani w ogóle o czytaniu. Zresztą nie musimy chyba czuć wstydu: pierwsze powieści w Europie zaczęły powstawać dopiero w XVII wieku, a gatunek ten stał się naprawdę popularny dopiero w XIX wieku.

Książe Promienisty jest oczywiście klasyką klasyków jeśli chodzi o literaturę japońską. Powieściopisarz Yasunari Kawabata otrzymując Nagrodę Nobla powiedział: "Opowieść o księciu Promienistym jest największym osiągnięciem japońskiej literatury. Do dzisiejszego dnia nie powstał kawałek fikcji, który mógłby się mierzyć z Genjim". Cóż, Murasaki wielką pisarką była!

poniedziałek, 9 września 2013

trudne kanji?


Pismo japońskie jest chyba najbardziej skomplikowane na świecie. To tak naprawdę mieszanka czterech nie przystających do siebie (a co gorsza do języka) systemów pisma. Są to:
  • 漢字Kanji - czyli dosłownie chińskie znaki. Zapożyczone z Chin razem z mnóstwem słów, które do dzisiaj upodabniają wiele wyrazów japońskich do chińskich (dla zielonych - chiński i japoński są językami zupełnie całkowicie i definitywnie różnymi. bardziej podobne do siebie są polski i hindi). Ogromna część kanji ma po kilka odczytań, niektóre zaczerpnięte z chińskiego, a niektóre rodzime. Tak więc nie wystarczy znać znak, trzeba jeszcze znać wszystkie sposoby, na jakie można go odczytać. A który wybrać w danym, konkretnym przypadku: tutaj pomoże nam tylko kontekst i językowa intuicja. Podstawowych kanji jest 2 136, one są wymagane w szkołach i używane w prasie. Ogólna ich liczba sięga jednak nawet 50 000.

  • ひらがなHiragana - elegancki, pełen zawijasów sylabariusz, który wykształcił się ze znaków. Początkowo używany był przez kobiety. Współcześnie zapisywane są nim głównie końcówki gramatyczne i partykuły. Hiraganą podpisuje się także trudniejsze znaki, spoza zakresu podstawowych.

  • カタカナKatakana - kolejny sylabariusz, bardziej kanciasty. Za jego pomocą zapisywane są onomatopeje oraz  bardzo liczne w japońskim zapożyczenia z angielskiego i innych języków zachodnich.

  • Romaji - dosłownie rzymskie znaki, czyli alfabet łaciński. Japończycy dobrze go znają i pojawia się on czasem m. in. na neonach w miejscach, gdzie mogą pojawić się obcokrajowcy.

Pismo japońskie jest cholernie skomplikowane nawet dla samych Japończyków. Istnieją nawet teleturnieje w których zgadują oni odczytania co trudniejszych znaków:


niedziela, 1 września 2013

język miesiąca - wrzesień


Jako że dzisiaj 1 września, oficjalnie mogę zainaugurować kolejny cykl, o którym pisałem jakiś czas temu. Od dziś, co jakiś czas na blogu będą pojawiać się posty związane z wybranym przeze mnie językiem. Będą dotyczyć nie tylko języka samego w sobie, ale także związanej z nim literatury, muzyki i społeczności które się nim posługują, jednym słowem całej kultury. 

Pierwszego dnia każdego miesiąca język ten będzie się zmieniał. W cyklu będą się pojawiać zarówno języki popularne, których uczy się wiele osób, ale także te mniejsze, czy nawet zagrożone wyginięciem.

Na pierwszy ogień język jak najbardziej duży i popularny, będący w pierwszej dziesiątce na świecie jeśli chodzi o ilość użytkowników, czyli japoński.


Kilka faktów o języku japońskim na początek:
  • zapisywany jest trzema rodzajami pisma,
  • posługuje się nim ok. 125 milionów ludzi prawie wyłącznie w Japonii,
  • w języku tym powstała pierwsza powieść świata, czyli Opowieść o księciu Promienistym (Genji Monogatari),
  • jest językiem izolowanym, czyli nie zostało potwierdzone jego pokrewieństwo z żadnym innym językiem,
  • jest językiem aglutynacyjnym (o tej kwestii już wkrótce w cyklu fizyka języka),
  • jest językiem oficjalnym w jednym okręgu na Palau oraz oczywiście w Japonii.