Pismo japońskie jest chyba najbardziej skomplikowane na świecie. To tak naprawdę mieszanka czterech nie przystających do siebie (a co gorsza do języka) systemów pisma. Są to:
- 漢字Kanji - czyli dosłownie chińskie znaki. Zapożyczone z Chin razem z mnóstwem słów, które do dzisiaj upodabniają wiele wyrazów japońskich do chińskich (dla zielonych - chiński i japoński są językami zupełnie całkowicie i definitywnie różnymi. bardziej podobne do siebie są polski i hindi). Ogromna część kanji ma po kilka odczytań, niektóre zaczerpnięte z chińskiego, a niektóre rodzime. Tak więc nie wystarczy znać znak, trzeba jeszcze znać wszystkie sposoby, na jakie można go odczytać. A który wybrać w danym, konkretnym przypadku: tutaj pomoże nam tylko kontekst i językowa intuicja. Podstawowych kanji jest 2 136, one są wymagane w szkołach i używane w prasie. Ogólna ich liczba sięga jednak nawet 50 000.
- ひらがなHiragana - elegancki, pełen zawijasów sylabariusz, który wykształcił się ze znaków. Początkowo używany był przez kobiety. Współcześnie zapisywane są nim głównie końcówki gramatyczne i partykuły. Hiraganą podpisuje się także trudniejsze znaki, spoza zakresu podstawowych.
- カタカナKatakana - kolejny sylabariusz, bardziej kanciasty. Za jego pomocą zapisywane są onomatopeje oraz bardzo liczne w japońskim zapożyczenia z angielskiego i innych języków zachodnich.
- Romaji - dosłownie rzymskie znaki, czyli alfabet łaciński. Japończycy dobrze go znają i pojawia się on czasem m. in. na neonach w miejscach, gdzie mogą pojawić się obcokrajowcy.
Pismo japońskie jest cholernie skomplikowane nawet dla samych Japończyków. Istnieją nawet teleturnieje w których zgadują oni odczytania co trudniejszych znaków:

