Właśnie zauważyłem, że stuknęło mi 100 postów :) Mam nadzieję, że nadal będę miał czas i motywację, aby regularnie pisać bloga i przy sprzyjających wiatrach następna setka przyjdzie szybciej niż za pół roku ;) Pozdro!
środa, 31 lipca 2013
wtorek, 30 lipca 2013
imiona - Shakira
Shakira (شاكِرة) z arabskiego znaczy 'wdzięczna'.
Najsłynniejszą posiadaczką tego imienia jest oczywiście Shakira Isabel Mebarak Ripoll, Kolumbijska piosenkarka, której dziadkowie byli Libańczykami - stąd właśnie imię, a także arabskie wpływy w jej muzyce.
(Być może odtąd częściej będę pisał o znaczeniach imion, bądź co bądź są one jednymi z najważniejszych przykładów wpływu języka na nas i rzeczywistość dookoła ;)
Najsłynniejszą posiadaczką tego imienia jest oczywiście Shakira Isabel Mebarak Ripoll, Kolumbijska piosenkarka, której dziadkowie byli Libańczykami - stąd właśnie imię, a także arabskie wpływy w jej muzyce.
(Być może odtąd częściej będę pisał o znaczeniach imion, bądź co bądź są one jednymi z najważniejszych przykładów wpływu języka na nas i rzeczywistość dookoła ;)
strony pomocne w nauce języków: Sharedtalk
Ostatnio pisałem o stronce Duolingo, która przeznaczna jest raczej dla uczących się języka od podstaw. Tym razem przedstawiam wam Sharedtalk, która jest przeznaczona raczej do ćwiczenia w praktyce tych języków, których znamy już podstawy. Jest ona bowiem przeznaczona do czatowania z miłośnikami nauki języków z całego świata.
Do dyspozycji mamy czat tekstowy, głosowy. Na tekstowym niezależnie od pory dnia przesiaduje ok 300-500 osób. Możemy starać się zacząć rozmowę z poszczególnymi użytkownikami albo udzielać się w pokojach wspólnych. Użytkownicy to z reguły są to ludzie próbujące swoich sił w angielskim. Szczególnie wiele jest Chińczyków, Rosjan i mieszkańców Ameryki Łacińskiej, którzy rzadko mają szansę na używanie angielskiego w realu. Dlatego też rodzimi użytkownicy angielskiego są dosłownie rozchwytywani i często ciężko znaleźć kogoś wolnego, jeśli chcemy ćwiczyć ten język. Strona ta jest jednak doskonała dla osób, które mówią po angielsku na tyle dobrze, żeby zaliczyć ten język do tych, które już znają, a przy okazji chcą się nauczyć jednego z mniej popularnych języków, szczególnie używanych poza Europą. W takim wypadku - oczywiście biorąc pod uwagę różnice czasowe - nie ma problemów z rozmową z osobą władającą językiem, którego chcemy się uczyć.
Czat głosowy zwykle kończy się przejściem na skype, ponieważ jest bardzo słabej jakości. Niemniej jednak jest to dobra metoda kolekcjonowania znajomych z którymi możemy potem na skypie ćwiczyć.
Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że zwykle na czacie jest też kilka osób próbujących się uczyć polskiego. Zwykle pochodzą z Ukrainy bądź Rosji. Ucząc się naszego docelowego języka, możemy też więc pomóc promować język ojczysty ;)
Plusy/minusy:
+ wiele ludzi na czacie o każdej porze dnia i nocy
+ stosunkowo łatwo nawiązać kontakt z użytkownikami wielu języków
+ czat chodzi płynnie, nie zacina się
+ strona jest całkowicie darmowa
- często ciężko nawiązać kontakt z native'ami języka angielskiego
- kiepska jakość czatu głosowego
Dla kogo: Dla znających dany język już co najmniej na poziomie A2, chcących przećwiczyć użycie języka w praktyce. Raczej nie dla uczących się angielskiego.
Ocena: 4.5/5
poniedziałek, 29 lipca 2013
czytanie Harry'ego po francusku
Staram się czytać Harry'ego codziennie. Mimo że mój francuski bardzo zbiedniał na studiach, czytanie idzie w zasadzie bez problemu, tylko mocno wyczerpuje. Dużo słów pokrywa się z angielskim, a dużo łacińskich rdzeni z ich odpowiednikami w polskim.
Podczas czytania wypisuję sobie słówka, które później tłumaczę. Do końca sierpnia mam nadzieję skończyć książkę, jestem ciekaw czy coś mi po tym zostanie jeśli chodzi o poziom...
Pozdrawiam!
niedziela, 28 lipca 2013
strony pomocne w nauce języków: Duolingo
Pisałem ostatnio, że portugalskiego uczę się głównie z Duolingo. Zdecydowanie jest to najlepsza stronka do nauki języków na jaką trafiłem (a przewinąłem się już przez wiele). Póki co, można się na niej uczyć języków romańskich oraz niemieckiego. Nie mamy tam kontaktu z rodzimymi użytkownikami języka, ale w tym mogą pomóc nam inne strony, gdy już opanujemy podstawy. Duolingo jest idealne, kiedy zaczynamy od absolutnych podstaw.
Języka uczymy się na zasadzie drzewka, po zaliczeniu kolejnych lekcji odblokowujemy następne. Szata graficzna jest bardzo przyjazna i po prostu ładna. Słówek pojawia się sporo, jednak zwykle możemy skorzystać z podpowiedzi. Zadania ćwiczą zarówno zapamiętywanie słówek, konstrukcji gramatycznych, jak i aktywne budowanie zdań oraz rozumienie ze słuchu. Czasami pojawiają się ’kwiatki‘(typu 'jestem mrówką'), jednak większość zadań ma sens, a kolejność wprowadzania słówek i tematów nie budzi u mnie większych zastrzeżeń :)
Każda lekcja składa się z dwóch - pięciu rozdziałów, w każdym z nich dostajemy kilkanaście zadań. Możemy popełnić tylko kilka błędów, jednak zwykle zaliczenie lekcji nie sprawia problemu. Od strony dostajemy maile i powiadomienia przypominające nam o codziennym powtarzaniu i zaliczaniu kolejnych lekcji. Odblokowywanie kolejnych poziomów jest sporą motywacją i raczej nie powinno być problemu z brakiem chęci do nauki :)
Duolingo sprawuje się też znakomicie jako aplikacja na smartfona. Między obiema wersjami nie ma dużych różnic.
Największym plusem tej strony jest fakt, iż jest całkowicie darmowa. Twórcy utrzymują stronę podobno z tłumaczeń, jakie użytkownicy dokonują podczas nauki. Ciekawa metoda, jak dotąd wydaje się działać.
Plusy/minusy:
+ przejrzysta oprawa graficzna
+ aktywna nauka języka
+ całkowicie za darmo
+ motywujący system osiągnięć
+ wersja na smartfony
- brak rodzimych użytkowników
- brak ćwiczeń wymowy
Dla kogo: dla początkujących we włoskim, francuskim, portugalskim, hiszpańskim bądź niemieckim.
Dla kogo: dla początkujących we włoskim, francuskim, portugalskim, hiszpańskim bądź niemieckim.
Ocena: 5/5
sobota, 27 lipca 2013
piątek, 26 lipca 2013
plan nauki
Oto dokładny plan nauki jaki wykonuję już od kilku tygodni:
Angielski: (póki co brak zorganizowanej i sensownej formy nauki; standard: internet, seriale)
Chiński:
- czytanie na głos jednego tekstu dziennie - ok. 2 strony A4 dziennie
- nauka z fiszek w telefonie - 30 minut dziennie
Francuski:
- czytanie Harrey'ego Pottera ze spisywaniem nowych słówek - 30 minut dziennie
Japoński:
- nauka słówek z materiałów z uczelni - 20 minut dziennie
- oglądanie anime - okazyjnie
Portugalski:
- nauka na Duolingo - 15-30 minut dziennie
- nauka z książki Edgarda - 20 minut dziennie
Póki co idzie dość dobrze, zwykle udaje mi się wykonać wszystko, co mam zaplanowane. W kolejnych dniach szczegółowo o tym jak się uczę poszczególnych języków.
czwartek, 25 lipca 2013
plany językowe na drugą połowę roku
W tej chwili jestem na następujących poziomach:
ANGIELSKI C1
CHIŃSKI B2
FRANCUSKI A2
JAPOŃSKI A1
Do końca 2013 roku chcę, żeby wyglądało to tak:
ANGIELSKI C1 ------ uczyłem się w szkole i na uczelni przez 14 lat w szkole i na uczelni, 2 lata prywatnie. Aby wejść na poziom proficiency musiałbym naprawdę skupić się na angielskim lub kupić jakiś kurs. W tym roku jeszcze na to za wcześnie. Niemniej jednak postaram się wymyślić jakąś zorganizowaną formę nauki angielskiego (oczywiście poza oglądaniem filmów i seriali, no i codziennym korzystaniem z internetu po angielsku).
CHIŃSKI C1 ------ uczę się od trzech lat na uczelni. W zasadzie mam już zdany certyfikat HSK na poziomie C1, jednak czuję, że jeszcze trochę mi brakuje żeby realnie osiągnąć ten lvl. Postaram się nadrobić to w kolejne półrocze.
FRANCUSKI B1 ------ uczyłem się przez 5 lat w gimnazjum i liceum, zdałem maturę podstawową ustną i pisemną i to z dość dobrym wynikiem. Niestety w czasie studiów chiński zaczął wypierać francuski. Teraz czytanie nie sprawia mi problemu, jednak nad mówieniem i pisaniem muszę popracować.
JAPOŃSKI A2 ------ po dwóch latach nauki na uczelni mam mocne podstawy. Jeśli przyłożę się trochę bardziej niż dotychczas, przez pół roku powinienem przeskoczyć do poziomu A2.
PORTUGALSKI A2 ------ o portugalskim myślałem już od paru lat, chciałem nawet wziąć drugi kierunek, jednak z różnych przyczyn to nie wyszło, a teraz już na to trochę za późno. W wakacje zacząłem się codziennie uczyć portugalskiego na Duolingo, kupiłem też kurs z Edgarda. Na tym języku zależy mi bardziej niż na japońskim i francuskim, dlatego planuję wziąć korepetycje i przy pomyślnych wiatrach dobić do A2 do końca roku.
W następnych postach opowiem dokładnie jak się uczę i jak rozplanowuję sobie naukę w czasie. Mam ostatnio sporo wolnego więc wreszcie mogę się zająć tym w pełnym wymiarze :)
Pozdrawiam was!!
fiszkarium znów startuje
Blog został niedawno trochę zaniedbany, głównym powodem była oczywiście największa zmora blogerów czyli motywacja (w zasadzie jej brak ;). Fajnie by było jednak do niego wrócić, szczególnie że włożyłem już w niego sporo pracy. Potrzeba jednak kilka zmian, do których przyczyniliście się także Wy, odpowiadając na pytania w ankiecie. Odtąd więc blog:
- będzie bardziej osobisty, będę się na nim dzielił własnymi planami językowymi oraz sukcesami i porażkami w ich realizacji;
- w dużym stopniu będzie poświęcony różnym metodom nauki języków, szczególnie z użyciem internetu (bądźmy poważni, w dzisiejszych czasach ciężko zmusić się do zrobienia cokolwiek co nie wymaga obecności ekranu) ;p
- oczywiście nadal będę publikował na nim fiszki, głównie angielskie, ale także francuskie, japońskie, chińskie oraz portugalskie;
- nadal będą obecne elementy dotyczące kultury różnych krajów, być może w formie tygodni tematycznych - okaże się;
- zgodnie z wynikami ankiety wprowadzę teksty o tematyce językoznawczej. Część z nim może pomóc w nauce popularnych języków, inne będą dotyczyć mniej popularnych języków, bo to w nich najczęściej przechowały się najbardziej egzotyczne i szokujące dla niektórych z nas zjawiska, takie jak tony, klasyfikatory, polisynteza, mlaski itp.
- dalej będę też próbował pomóc w wyborze ciekawego, i co ważniejsze przydatnego języka do nauki.
Życzcie powodzenia, a ja życzę wam (mimo trwających wakacji) miłej nauki! ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














