Oto dokładny plan nauki jaki wykonuję już od kilku tygodni:
Angielski: (póki co brak zorganizowanej i sensownej formy nauki; standard: internet, seriale)
Chiński:
- czytanie na głos jednego tekstu dziennie - ok. 2 strony A4 dziennie
- nauka z fiszek w telefonie - 30 minut dziennie
Francuski:
- czytanie Harrey'ego Pottera ze spisywaniem nowych słówek - 30 minut dziennie
Japoński:
- nauka słówek z materiałów z uczelni - 20 minut dziennie
- oglądanie anime - okazyjnie
Portugalski:
- nauka na Duolingo - 15-30 minut dziennie
- nauka z książki Edgarda - 20 minut dziennie
Póki co idzie dość dobrze, zwykle udaje mi się wykonać wszystko, co mam zaplanowane. W kolejnych dniach szczegółowo o tym jak się uczę poszczególnych języków.
Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam czytać czyjeś plany nauki :). Motywują mnie, nie ważne czy zawierają języki których się uczę czy nie. Z drugiej strony sama mam obawy przed pisaniem takich planów, bo nie wiem czy kogokolwiek (poza mną) one interesują :D. Życzę powodzenia i czekam na szczegóły!
OdpowiedzUsuńCzytanie nawzajem swoich planów językowych jest dobrą motywacją :) Często wyglądają one dużo piękniej niż późniejsza rzeczywistość podczas ich wykonywania, ale trzeba sobie stawiać cele, i to najlepiej wysokie :) Pozdrawiam!
Usuń