czwartek, 29 sierpnia 2013

poliglotą być - marzenie czy mrzonka?

Człowiek uczy się tych języków i uczy, na jednym, dwóch poprzestać nie może. Zaczyna kolejne, ale to zawsze niesie ryzyko "rozmienienia się na drobne". Może lepiej się nauczyć dwóch języków, a doskonale? Pewnie tak. Ale ja wiem, że to nie dla mnie, i pewnie wielu z was też ma podobne odczucia. Ciężko poprzestać na nauce jednego czy dwóch języków, jeśli ich nauka i odkrywanie kultur, które za nimi stoją tak bardzo Cię kręci. 

Wiec uczysz się, uczysz, i przynosi to kolejne sukcesy: certyfikaty, dyplomy studiów, skończone kursy, ale także proste sytuacje, w których zagadałeś do kogoś, użyłeś języka w praktyce, sprawdziłeś się. Są oczywiście także porażki i kryzysy, słówka i zasady gramatyczne odporne na wszelkie kucie.bariery między poziomami, które wydają się być nie do pokonania. Ale brniesz w to dalej, bo wiesz, że języki obce to ta rzecz, która Cię pociąga najbardziej na świecie; chcesz, żeby to było zarówno Twoje hobby, jak i praca.

A potem widzisz takiego człowieka i zastanawiasz się: co ja robię ze swoim życiem :D ?


8 komentarzy:

  1. Z jednej strony tacy ludzi motywują do zwiększenia wysiłków na rzecz nauki języków obcych. A z drugiej można się załamać ;)... że tak młoda osoba mówi już w tylu językach (a samemu zna się tylko kilka na różnych poziomach).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, koleś musi być geniuszem i chyba porównywanie się z nim na nic się nie zda ;p poza tym widać wyraźnie że jest hipsterem więc nie ma co mu zazdrościć :D

      Usuń
  2. Ja nie wyobrażam sobie uczyć się tylko jednego, czy dwóch języków. Kiedy w ciągu dnia jednym się znudzę lub zmęczę, po prostu przeskakuję na następny :). I w ten sposób nigdy się nie przesycę żadnym. Poza tym one wszystkie tak kuszą :D! Gdybym sobie założyła, że zaczynam jakiś nowy dopiero jak opanuję dobrze poprzedni...to przy moim perfekcjonizmie nigdy nie nadszedłby ten moment. Zawsze czułabym, że wiele mi brakuje do ideału. A tak trzymam się tych wszystkich i powolutku, w swoim tempie robię postępy :). U mnie jest już pięć języków, a w październiku prawdopodobnie dojdzie szósty! Ludzie, zwariowałam... ale uwielbiam to moje szaleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jestem jedynym czytelnikiem bloga, który nie pasjonuje się językami obcymi, a wręcz uważa ich naukę za nudną :D Za to mogę sobie poczytać krótkie notki na temat szeroko rozumianego językoznawstwa :D
    Ps. Zmartwię Cię, ale jak na moje oko, to jednak nie jest hipsterem, a przynajmniej nie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno słowo: okulary :P

      Usuń
    2. Ja też nosze okulary, co mają czarne oprawki, a do hipstera mi daleko xD Fakt, że moje maja prostokątny kształt, ale i tak te jego chyba nie wpasowują się w hipsterskie standardy :c Powinny być grubsze xd

      Usuń
  4. A ja myślę, że najlepiej w szlifowaniu języka sprawdza się native speaker, ja np. korzystam, lekcje języka arabskiego za pomocą skype znalazłem na http://preply.com/pl/skype/arabski-z-native-speakerem

    OdpowiedzUsuń