sobota, 21 września 2013

katakański cz. 1



Często narzekamy na liczbę zapożyczeń z języka angielskiego, które beznadziejnie brzmią i niszczą czystość polskiego. Niektóre kraje, takie jak Finlandia czy Chiny, bronią się przed nimi wymyślając zawczasu rodzime nazwy na nowe zjawiska i przedmioty, np. surfing czy komputer. Z kolei Japonia jest przykładem, że u nas nie jest jeszcze tak źle: oni chłoną bezkrytycznie absolutnie wszystko, i to z języków, z którymi nic ich przecież nie łączy (sporo angielskich słówek, które my zapożyczamy z angielskiego, ma przecież korzenie łacińskie - a z łaciny czerpiemy od stuleci). 

Słowa zapożyczone z języków europejskich są zapisywane katakaną. Jest ich naprawdę bardzo wiele. Niestety, nie ułatwia to Europejczykom nauki tego języka: często są one tak różne od swoich wzorców, że ciężko się domyślić, że naprawdę nie są to słowa czysto japońskie.

Oto część z nich:
アルバイト arubaito (arbeit) - praca tymczasowa
バイク baiku (bike) - motor
バカンス bakansu - wakacje
チェリーボーイ cherībōi  (cherry boy)- prawiczek
チアリーダー chiarīdā - cheerleaderka
ドクター ストップ dokutāsutoppu - zakaz robienia czegoś od lekarza
エアコン eakon (air con-ditioner) - klimatyzacja
エレベーター erebētā (elevator) - winda
ゴールデンタイム gōrudentaimu (golden time) - najlepszy czas dnia w telewizji (po 20)
ハッピーエンド happīendo - happy end
コインランドリー koin randorī (coin laundry) - pralnia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz