Angielski:
Jak pisałem w ostatnim raporcie, wciagnąłem się mocno w anglojęzyczne vlogi. Cóż, teraz już mi trochę przeszło, głównie dlatego, że wróciły moje ulubione seriale: Big Bang Theory i How I Met Your Mother. Oglądam je bez napisów, dwa razy w tygodniu, każdy po 20 minut. Vlogi nadal się gdzieś przewijają, ale już nie tak regularnie jak we wrześniu (Wtedy oglądałem je po godzinę, dwie dziennie).
W ciągu ostatniego tygodnia przeczytałem The Snows of Kilimanjaro Hemingwaya po angielsku. Książka należała do specjalnej serii do nauki języków, w której trudniejsze słówka są tłumaczone. Przy okazji napiszę o niej w osobnym poście. Lektura była dość przyjemna, aczkolwiek nie jest to zdecydowanie moja literatura :P
Chiński:
Zaczęły się zajęcia, więc chińskiego uczę się codziennie :P Udało mi się wreszcie osiągnąć ponad 90% poprawnych słówek przy testowaniu się z fiszek na poziomie zaawansowanym :) Przerobie je jeszcze do końca i zabieram się za poziom 6, ostatni :)
Portugalski:
Nadal Duolingo, ale może coś więcej będzie się kroić w tym kierunku, wkrótce napiszę :)
Francuski:
Duolingo :P
Japoński:
Leży odłogiem niestety!
Mongolski:
(sic!) Tak, wybrałem mongolski jako lektorat drugiego języka na magisterce. Głównie dlatego, że nie chce mi się wstawać na 8 na angielski, a mongolski można bardzo łatwo zaliczyć u naszej wykładowczyni ;). Póki co nie umiem prawie nic, i chyba to się nie zmieni do końca roku, a szkoda. Wkrótce może napiszę coś więcej o tym języku ;p
Wstawiam mongolską piosenkę :D
Hej kolego!
OdpowiedzUsuńIle się kolega już uczy języków mianowicie kiedy kolega zaczął przygodę z angielskim a kiedy z chińskim? Jak zaawansowany był kolega gdy podjął naukę chińskiego?
Pozdrawiam!
Angielski: 2. klasa podstawówki
UsuńChiński: 1 rok studiów
Rozumiem, że chodzi o to, jak zaawansowany byłem w angielskim, kiedy podjąłem naukę chińskiego? No właśnie byłem na poziomie zaawansowanym (C1).
Pozdrawiam!
Dzięki, dokładnie o to mi chodziło. Miłego dnia winszuję :)
UsuńPodziwiam za znajomość tylu języków! Ja uczę się trzech. Niemiecki mam w małym palcu, jestem na poziomi C1, już drugi rok uczę się szwedzkiego i bardzo mi się podoba...no i ostatnio to jest angielski, nad którym ubolewam, ponieważ moja znajomość tego języka jest totalnie fatalna, mimo iż uczę się go już 5 lat. Nie wiem dlaczego tak jest, ale pewne struktury niemieckie mam wbite do głowy i trudno jest mi się przestawić. Ze szwedzkim jest tak samo, określone miejsce czasownika, przyimka. Angielski wydaje się bardziej płynnym. Teraz będę czytać książki po angielsku na średnim poziomi zaawansowania, bo jakoś strukturę angielskiego lepiej przyswoić. Oglądam też dużo seriali i filmów. Słyszałam, że na początku 2014 roku wychodzi taki interaktywny film połączony z grą komputerową i aplikacją do nauki języka. Na pewno spróbuję, bo może taka forma nauki- trochę przez rozrywkę mi pomoże. Informacje na te temat znalazłam na stronie: http://olivegreenthemovie.com/pl/. Podaję ją, bo może jest ktoś z takim problemem jak ja :)
OdpowiedzUsuńKurde, ale fajny blog. Będę zaglądać częściej ;)
OdpowiedzUsuńhttp://firmazukaufen3.postbit.com/warum-muss-man-sein-unternehmen-zum-exit-vorbereiten.html